Skip to content

Rady, które chciałbym otrzymać 7 lat temu, kiedy zaczynałem karierę w rekrutacji

Równo siedem lat temu przyszedłem na pierwszy dzień do mojej pierwszej pracy. Byłem wtedy pełen zapału, entuzjazmu ale również i obaw. Od tego czasu wiele wody upłynęło. Teraz wiem że zdecydowanie za dużo się martwiłem. Nikt mnie nie wprowadził w branżę, wszystkiego nauczyłem się sam. Gdyby ktoś opowiedział mi te osiem zasad na samym początku, oszczędziłby mi wiele nerwów i nieprzespanych nocy. Chociaż kto wie… może bym mu nie uwierzył że to takie proste?

Rada 1

Nie przejmuj się presją – Życie pokazało, że praktycznie cała branża rekrutacyjna opiera się na pośpiechu. A bo to projekt już się zaczął, a bo konkurencja dostarczy szybciej, a bo ktoś nagle odszedł i potrzebne zastępstwo na szybko. Prawdę mówiąc Ty nie odpowiadasz za czyjś brak organizacji lub złe zarządzanie. To czego powinieneś się naprawdę wystrzegać to dekoncentracja.

Rada 2

Nie musisz wiedzieć wszystkiego – Tak naprawdę to wystarczy że wiesz niewiele. Im dłużej będziesz pracował, tym lepiej zrozumiesz ogrom wiedzy stojącej jeszcze przed Tobą. Znacznie lepszą strategią jest korzystanie z wiedzy ludzi życzliwych, którzy chętnie Cię douczą, jeżeli tylko ich o to poprosisz. Mogą to być doświadczeni kandydaci znający się na swoim fachu, starsze koleżanki z pracy. Warto też poszukać sobie mentora.

Rada 3

Nie przestawaj się uczyć – To ponadbranżowa zasada naszych czasów. Postęp technologiczny i informatyczny idzie tak szybko, że wiedza, którą nabywasz dzisiaj, przestanie być aktualna za kilka lat. Postawa uczenia się przez całe życie jest obecnie jedyną prawdziwą gwarancją trwałości zatrudnienia.

Rada 4

Unikaj kontaktów z trudnymi ludźmi – Toksyczni ludzie tylko zabierają Twój czas, energię i co gorsza Twoje zdrowie. Mogą to być kandydaci, koledzy z pracy lub szefowie. Naucz się sztuki uników i maksymalnie ogranicz swój kontakt z takimi osobami. Jeżeli trafisz na złego szefa, zmień pracę jak najszybciej. Nic nie wynagrodzi Ci spustoszenia, jakie ta osoba pozostawi w Twojej psychice. 

Rada 5

Nie zgadzaj się na rozmowy w wolnym czasie. Choć może być to zaskakująca rada, z takich rozmów nic nie wynika. Zmotywowani kandydaci potrafią znaleźć chwilę czasu na rozmowę z Tobą prawie zawsze. Przerabiałem to wiele razy i przerabiało już wiele moich koleżanek z pracy. Nawet jeżeli miałbyś stracić kiedyś dobrego kandydata (w co szczerze wątpię), jest to bardzo niska cena za zdrowy balans pomiędzy życiem i pracą

Rada 6

Nie chwal dnia przed zachodem słońca – Rekrutacja to praca w 100% z czynnikiem ludzkim. Jest milion rzeczy, które mogą się nie udać, na które jednocześnie nie masz wpływu. A to żona się nie zgadza, a to klient się rozmyślił. Nigdy nie świętuj sukcesu zanim osoba nie przyjdzie fizycznie do pracy (a jeżeli odpowiadasz za gwarancję, dopóki nie przepracuje umówionego czasu). Im bardziej pozwolisz podnieceniu urosnąć zbyt wcześnie, tym dotkliwsza będzie dla Ciebie gorycz porażki.

Rada 7

Będziesz mieć kryzysy – Bez względu na to jak będziesz się starał, kryzys i tak Cię dopadnie. Nawet więcej niż jeden. Pamiętaj, że w tej branży przede wszystkim liczy się jak wytrwały jesteś pomimo (długich) serii porażek. Zawsze uda się w końcu kogoś zatrudnić. Miej dystans i bądź dla siebie wyrozumiały. 

Rada 8

Będziesz mieć również okresy urodzaju – Każdy rynek ma swoje cykle, a po latach chudych zawsze przychodzą lata tłuste. Naucz się cieszyć okresem kiedy wszystko przychodzi z łatwością i w pełni z niego korzystać. Zapomnij słów „nie powinienem” czy „nie zasługuję”. Ciesz się swoją pracą i czerp z niej jak najwięcej korzyści.

Ciekawi mnie jakie są Wasze doświadczenia. Jeżeli chcesz coś do tego dodać, nie wahaj się napisać komentarz 🙂

3 komentarze

  1. zasmucony zasmucony

    “Unikaj kontaktów z trudnymi ludźmi ” czyli zawsze uciekaj i nigdy się nie wytrenuj by być gotowym i silnym.
    słaba ta rada

    • Dzięki anonimowy czytelniku za komentarz! Zgodzę się z twierdzeniem, że unikanie trudnych sytuacji to tak jak unikanie okazji do wyzwań. Zgodnie z Nietsche’ańską zasadą “Co cię nie zabije uczyni cię silniejszym”, rozwiązując problemy niejako prowokujemy własny rozwój. Ale spójrz proszę na to z tej perspektywy, że pakując się w długoterminową relację z toksyczną osobą (dla przykładu relacja pracownik – szef) zawsze poniesiesz wysokie koszta (finansowe, energetyczne, zdrowotne). Rada nie dotyczy unikania trudnych sytuacji, ale wręcz przeciwnie – radzenia sobie z nimi w racjonalny sposób. Doświadczenie nauczyło mnie, że czasami po prostu rozsądniej jest ulokować energię w innym miejscu. Oszczędza to dużo czasu, nerwów i przyspiesza naszą karierę o czas, który zmarnowalibyśmy w trudnej relacji.

    • Iza Iza

      Dokładnie, zawsze można uparcie próbować zbudować jakąś sensowną relację, ale czasem można skończyć z nerwicami, a każda wiadomość od takiego szefa podnosi stres do poziomu, gdzie człowiek już nie jest zdolny do sensownych działań. Nic nie jest tego warte.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *